Depresja? …Nie to tylko gorszy dzień

Depresja? …Nie to tylko gorszy dzień

Depresja?…Nie ty tylko gorszy dzień.

Czy zdarza Wam się,że spoglądasz na zegarek a tam godz.14-00? Ty jeszcze w piżamie, biegasz po domu jak szalona. Pranie wyprane,ale nie wywieszone,kawa zimna na stole stoi już od rana ,a twoim ostatnim posiłkiem była wczorajsza kolacja.? Bo w ekstremalnej sytuacji ciężko jest iść do kuchni i przygotować posiłek, ciężko zrobić jest cokolwiek.

Twój wydawałoby się już dorosły trzy i pół latek przechodzi aktualnie bunt. Generalnie nastawiony jest anty do wszystkiego. Wstaje rano, sam idzie do łazienki się umyć i ubrać. Kiedy siada do śniadania to wtedy  się zaczyna….Bo herbata za gorąca, bo jest z cytryną a miała być miętowa. Bo płatki z mlekiem są miodowe a miały być cynamonowe. Proponujesz kanapkę , ale on stanowczo odmawia. I tak spędzasz swoje cenne 25 minut na dogadzaniu „małemu terroryście”, bo myślisz sobie,że jak nie zje to będzie głodny, a jak głodny to niedobrze, jeszcze się rozchoruje. Bo śniadania trzeba jeść. Trzeba tak i owszem , ale cholera ten mały trzylatek nie jest panem życia , nie jest sam. Ty masz jeszcze w domu niemowlaka, który też Cię potrzebuje. Który nieustannie „woła o Twoją pomoc”. Bo akurat ulało mu się z buzi mleko, bo nie potrafi sobie włożyć smoczka, bo zrobił kupkę albo siusiu, bo właśnie zaczął ząbkować i te cholerne dziąsła dają mu do wiwatu. A ty stoisz, patrzysz w sufit i mówisz …Boże dopomóż, a potem zaraz myślisz ja chyba zwariowałam, nie daję rady, to jest pewnie początek depresji. Na co ja się zdecydowałam . Przecież dzieci to nie moja bajka. Nigdy więcej. Niech już dorosną i pójdą w świat. Może powinnaś być zołzą. Powiedzieć… Jak Ci nie smakuje to proszę bardzo odejdź od stołu. Czy to sprawi, że będziesz gorszą matką? Myślę, że nie.

Kiedy po chwili opanowujesz sytuację , bo trzyletni mały maruda zaczął układać puzzle, a jego mniejsza wersja aktualnie zajęta jest wpychaniem piąstek do buzi,  idziesz wypić kilka łyków zimnej kawy. Przez swoja nieuwagę wylewasz wszystko na krzesło obite białym materiałem. Wulgaryzmy cisną się na język, ale Ty stoisz nad tą plamą i zaczynasz ryczeć jak dziecko. Liczyłaś na chwilę spokoju a tu czeka Cię rozkręcanie krzesła i zapieranie plam, mycie podłogi i czyszczenie dywanu. Myślisz to najgorszy dzień w moim życiu! Ale nie jest najgorszy, zapewniam Cię. Najgorszy jest jeszcze daleko przed Tobą.

Takie dni jak ten zdarzają się każdemu. Bardziej lub mniej. Jesteśmy tylko ludźmi. Mamy swój rozum, swoje uczucia ale przede wszystkim mamy świadomość odpowiedzialności za czyjeś życie, za drugiego człowieka. Chcemy dla niego jak najlepiej, przez co bardziej jesteśmy skazani na poniesienie porażki w niektórych dziedzinach. Dążenie do perfekcji, do ideału rodzica zwyczajnie nas przerasta. Musimy pamiętać o tym ,żeby zachować zdrowy rozsądek, postępować racjonalnie w zgodzie z samym sobą i swoimi wartościami.  A plamy po kawie i wszystkie inny wpadki i tak ogarniesz sama.Bo jak nie Ty , to kto? A jeśli nie zdążysz zrobić się na bóstwo przed powrotem męża z pracy to nic wielkiego się nie stanie. Nie przestanie Cię przecież kochać. 

To był ciężki dzień,może jeden z trudniejszych ostatnio, ale Ty dałaś radę. Nie poddałaś się! Ten dzień już się skończył a jutro zaczniesz nowy , z nową energią . Brawo TY za to, że jesteś silną kobietą i wspaniałą mamą i brawo JA bo mam nadzieję, że Ci to uświadomiłam. 

depresja? nie to tylko gorszy dzień
Fot:. www.piotrgajewski.com
by  Magda Korzeniowska


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *