Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Kilka dni spędzonych w Gdańsku oraz w Sopocie to zdecydowanie za mało aby nacieszyć się widokiem, ale wystarczająco aby pokochać to miejsce. W Gdańsku ostatni raz byłam kiedy nosiłam jeszcze warkocza do ramion a było to z początkiem lat 90-tych więc co tu dużo mówić…odkrywałam je pierwszy raz a tak właściwie do Gdańsk okrywał przede mną swoje wdzięki. Chcecie wiedzieć dlaczego pokochałam Gdańsk?

Jeszcze do niedawna myślałam, że znalazłam już swoje miejsce na ziemi. Że tu gdzie żyję z kim żyję i jak żyję jest w stu procentach moje i właśnie takie jak zawsze chciałam. Że wszystkie najważniejsze osoby w moim życiu są blisko i to jest najważniejsze.  Wystarczyło zaledwie kilka dni i już wiem, że mogłabym spakować manatki choćby jutro. Jestem zwyczajnie oczarowana. Oczarowana tym miastem. Wszytko co tak bardzo lubię jest w jednym miejscu. Czy to możliwe? 

Możliwe a nawet prawdziwe. UWIELBIAM stare miasto. Rynki, ryneczki, dziedzińce i kamienice stwarzają niesamowity klimat. Mogłabym godzinami przesiadywać w maleńkiej kawiarence, wśród renesansowych kamieniczek popijając lemoniadę. To zdecydowanie mój klimat. Mimo, iż prawie w całości część starego miasta została odbudowana zachowała swój niepowtarzalny klimat. Kiedy weszłam na ulicę Mariacką nie miałam ochoty wracać. Stałam, rozglądałam się i  nie dowierzałam, że jestem w Gdańsku. Przez moment poczułam się jak na paryskim Monte Marthe. Mogłabym tam zamieszkać, a przez jedno z tych malutkich okienek podglądać co się dzieje po zmroku.

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Oprócz starej części miasta i wszystkiego co z nim związane w Gdańsku zauważyłam również sporo nowych budynków mieszkalnych o ciekawej strukturze architektonicznej. I to wszytko bardzo blisko morza. Bliżej niż myślałam. Zdecydowanie mogłabym tam prowadzić dom, wychowując dzieci z którymi chodziłabym na spacery po plaży jednocześnie pisząc bloga i oddając się wszytkim innym pasjom mojego życia. Dlatego właśnie pokochałam Gdańsk…za jego duszę, klimat, różnorodność, nowoczesność, za bliskość natury i za niesamowitą gościnność. Za otwartość, za to że będąc w tak dużej aglomeracji możesz poczuć się jak w małej wiosce na końcu świata.

Mimo, iż nasza podróż do trójmiasta nie należała do najprzyjemniejszych z całą pewnością będziemy tam wracać kiedy tylko nadarzą się ku temu okazje. 

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Będąc w Gdańsku udało nam się również odwiedzić Sopot, który okazał się zbyt komercyjny w moich oczach. Choć udało mi się zaczerpnąć kilka inspiracji oraz nacieszyć oczy tym co ładne, białe i takie „nowe” klimat trochę na wyrost nie do końca mi odpowiada. Idąc spacerem wzdłuż plaży po uroczych alejkach wśród różnorodnej roślinności, natrafiliśmy na doskonałą restaurację. Miejsce idealne dla rodzin z dziećmi. Oprócz smacznego jedzenia w rozsądnych cenach (czyt. niskich jak na Sopot ), przemiłej obsługi i lokalizacji tuż przy plaży mają jeszcze do dyspozycji gości plac zabaw, który potrafi zająć pobudzone nadto maluchy, kiedy Ty dokończasz obiad w spokoju, rozkoszując się dodatkowo pięknym widokiem na morze. Dla nas to było zbawienie. Po długiej podróży udało nam się odpocząć, dobrze smacznie najeść oraz zadowolić bambuszkową siostrę. Kolejnego dnia wpadliśmy na Sopockie molo, gdzie zrobiliśmy sporo zdjęć. Mieliśmy też ochotę na rejs statkiem pirackim ale pogoda skutecznie nas odstraszyła. Na pocieszenie Gabi zrobiła sobie pamiątkowe zdjęcie z piratem.

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Dlaczego pokochałam Gdańsk ?

Muszę przyznać, że 4 dni to zdecydowania zbyt mało aby zobaczyć wszytko co godne jest uwagi i zainteresowania. Czuję wielki niedosyt, który z pewnością zaspokoję w niedługim czasie kiedy wrócimy w te piękne miejsca. Wtedy pewnie też zobaczymy Gdynię, której nie udało nam się odkryć przez nieustające silne opady deszczu.

Powiem Wam, że warto wybrać się do Gdańska na kilka dni w celu zwiedzania, a nie leżakowania. My się właśnie tak nastawiliśmy i jesteśmy bardzo zadowoleni z naszego wyjazdu. Na plażing smażing wolimy mniejsze typowo nadmorskie miejscowości.

by  Magda Korzeniowska



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *