Czy istnieją metody ułatwiające usypianie dzieci?

Czy istnieją metody ułatwiające usypianie dzieci?

Sen u dziecka budzi wiele pytań i niejasności. Kobiety będąc jeszcze w ciąży zastanawiają się nad tym, co je czeka kiedy maluch przyjdzie na świat. Często porównują sytuacje z poprzednim dzieckiem, a kiedy spodziewają się tego pierwszego podpytują koleżanki jak to było u nich. Czy dzieci dużo spały, jak spały i kiedy spały. Czy były usypiane, czy nie ? Jakie procesy im towarzyszyły i czy ewentualnie jesteśmy w stanie je przewidzieć.  W dzisiejszym wpisie odpowiem Wam na pytanie : Czy istnieją metody ułatwiające usypianie dzieci? 

Jak wiadomo zdrowy sen jest warunkiem prawidłowego rozwoju dziecka i w miarę upływu czasu, wraz z jego wzrastaniem jego zapotrzebowanie na sen maleje. Noworodek w ciągu doby potrafi przespać od 16 do 18 godzin. Myślę, że w większości przypadków właśnie tak wygląda pierwszy miesiąc życia naszych dzieci. U mnie trwało to prawie 3 miesiące. Mój syn naprzemiennie spał i jadł , spał i jadł. Po kolejnych trzech, czyli ok 6 miesiąca życia mój niemowlak zdecydowanie odbiegał od przeciętnej średniej snu wynoszącej ok 14 godzin na dobę. Wtedy właśnie zrozumiałam, że każde dziecko jest inne, a sen to sprawa bardzo indywidualna i nie powinno się jej porównywać z prostych przyczyn. 

Opowiem Wam w kilku słowach o mojej przyjaciółce i jej dzieciach. O tym, że kiedy z nią rozmawiam wolę nie pytać o to: jaką długą drzemkę miała jej córka, bo ona w ciągu dnia śpi dłużej niż Kacper w ciągu jednej fazy w nocy. Że ona w ciągu nocy śpi tyle godzin ile ja zliczam w ciągu dwóch u mojego syna. Czy z jej córką jest coś nie tak czy może z moim synem? Wyobraźcie sobie, że oboje czują się i rozwijają świetnie. Jedno jest karmione piersią drugie nie. Jedno z nich śpi z mamą w łóżku drugie nie. Jedno zasypia przy rodzicu drugie nie. Między naszymi pierwszymi dziećmi jest równo 5 miesięcy różnicy ( moja córka jest starsza od jej syna )i tak samo jest w drugim przypadku ( mój syn jest starszy od jej córki). Wiecie czego jej życzyłam kiedy była w drugiej ciąży? Żeby dzidziuś dał jej trochę popalić, bo to jest niesprawiedliwe i niemożliwe, żeby oboje byli aniołami. No i oczywiście są. A moi? Moi do dzisiaj spędzają mi sen z powiek. Dosłownie i w przenośni. 

Czy istnieją metody ułatwiające usypianie dzieci?

W kwestii dziecięcego snu nie jestem absolutnie znawczynią, a jedynie dobrą obserwatorką. Wiem jak to powinno wszystko wyglądać teoretycznie, ale w praktyce jest gorzej. I to nie dlatego, że nie stosuję się do powszechnie znanych zaleceń, tylko dlatego, że moje dzieci mają inaczej. Ot tak, po prostu. Jeśli chodzi o spanie w ciągu dnia, to Kacper już od dłuższego czasu ma tylko jedną drzemkę. Przeważnie zasypia ok południa i w zależności od potrzeby przesypia od 1,5 do nawet 2.5 godziny.  Ale dzieje się tak tylko w domu, dlatego w porze jego drzemki raczej świadomie nie planuje spacerów. We wózku Kacper śpi jedynie 45 minut i to też nie zawsze. Jest zbyt podatny na bodźce zewnętrzne ( tramwaje, samochody, odgłosy miasta ), oraz niesamowicie ciekawy świata. W porze jego spania sprawdzają się za to świetnie podróże samochodem. Momentalnie usypia i śpi tak długo na ile mamy wyznaczony cel podróży. Nawet korki mu wtedy nie przeszkadzają. Ale to jest kwestia indywidualna i nie ma reguły na to, aby każde dziecko zachowywało się podobnie w tej sytuacji. Znam takie maluchy, które w domu nie potrafią spać w przeciwieństwie do spacerów, gdzie ucinają sobie ponad 2-godzinne „drzemki wózkowe”. Zatem, czy w tym przypadku możemy mówić o metodach ułatwiających zasypianie? Nie wydaje mi się. Tu działa czynnik bezwarunkowy oraz przyzwyczajenie. Jedne dzieci będą zwolennikami snu na świeżym powietrzu inne nie. Jeśli dziecko nie będzie chciało to nawet kołysanie w wózku czy śpiew ptaków w parku nie pomoże mu się odpowiedni zrelaksować. Kiedyś przetestowałam to na Bambusiu, choć nie wiem, czy powinnam się dzielić z Wami tą opowieścią. Powiem pokrótce….Jak to mama a głównie kobieta zamarzył mi się shopping, taki wiecie na full wypas. Pomyślałam sobie, że wyjdę z domu mniej więcej w porze drzemki Kacperka i zanim dojdę do galerii on już smacznie będzie spał. W porywach będę miała jakieś 2 godziny spokoju. Policzyłam, że godzinę dwadzieścia snu, a reszta to podjadanie przez niego wafelków do loda, a raczej ich kruszenie. Czy już wiecie jaki był finał tej historii ? Ani zakupów, ani spania, i do końca dnia przechlapane z marudzącym, śpiącym i płaczącym dzieckiem. On chyba wyczuwa moje podstępy na kilometr i jak tylko zbliżamy się do jakiś większych budynków dostaje apopleksji. Tak więc moje drogie odpuściłam sobie zakupy z synem, bo one się kończą zanim jeszcze zaczną. 

Zasypianie nocne…..

Ot, to jest dopiero temat rzeka. Na wstępie zaznaczę, że nie jestem żadnym ideałem a moje metody nie skutkują totalnie i nie nauczą Waszych dzieci samodzielnego zasypiania bo moje tak nie zasypiają. Z tego też powodu bardzo często w gronie rodzinnym,  jestem najlepszym tematem do żartów. A po dzisiejszym wpisie, zapewne wielu z Was będzie o tym mówiło. Jesteście gotowi zmierzyć się z tym co Wam powiem ?

Usypianie moich dzieci wcale nie zalicza się do najłatwiejszych zadań jakie czekają na mnie w ciągu całego dnia. A właściwie to jedno z trudniejszych z którym muszę się zmierzyć nie tylko ja, ale również mój mąż oraz mama, kiedy my jesteśmy w pracy do późnych godzin. Nasze dzieci od małego nauczone są spania w obecności rodziców. Tak już mamy, że wszyscy śpimy w jednym pokoju. Nauczone są bliskości, tulenia i przytulania. Wychodziłam z założenia, że skoro tego potrzebują, tzn. w ten sposób wyciszały się najlepiej , to nie będę im tego zabierała. Dziś Gabi jest na tyle duża i świadoma, że sama powinna iść się położyć, ale nadal tego nie robi. Nie wywołuję na niej presji i nie wstydzę się mówić o tym głośno. Nie chcę, aby zasypiała w stresie, lęku i z płaczem. Nie chcę słuchać o metodzie, że popłacze trzy dni i się nauczy. Jeśli Ty tak wybrałaś ja tego nie kwestionuję, tylko mówię o tym, że ja tego robić nie będę. To nie jest zgodne ze mną i z tym co czuję. Nie chcę na siłę niczego zmieniać, bo wiem, że przyjdzie taki czas, kiedy moje dzieci będą miały samodzielny pokój i zasypianie w nim będzie dla nich przyjemnością. Dla Kacpra wieczorne zasypianie to rytuał wiążący się ze mną i moim mlekiem. Po kąpieli, która niezmiennie od pierwszych dni jego życia jest zawsze o stałej porze, przychodzi czas na mleko. I to jest właśnie najpiękniejsze. Ten czas kiedy jesteśmy tylko dla siebie. Wiem jakie to dla niego ważne zasnąć w moich ramionach. Nie zawsze mogę mu to zapewnić, bo pracuję też do późna, ale jak tylko wracam do domu, nadrabiamy stracony czas. Wtedy nie odstępuje mnie przez godzinę co bywa bardzo uciążliwe, ale wybaczam mu i potrafię o tym szybko zapomnieć. 

Czy istnieją metody ułatwiające usypianie dzieci?

Nie wiem czy istnieją metody ułatwiające usypianie dzieci, ponieważ każde dziecko lubi co innego. Jedne będą bez problemu usypiały samodzielnie w łóżeczku, inne podczas śpiewania kołysanki czy opowiadania bajki, jeszcze inne na rączkach, kolejne przy piersi. Te większe pewnie nie odpuszczą czytania albo rozmów na ważny temat. Jedno jest pewne: nie ważne w jaki sposób one zasną , ważne aby zarówno im jak i wam rodzice było z tym dobrze. Każdy z nas musi wypracować sobie sam metodę, która jest mu najbardziej bliska i wygodna. Metody usypiania dzieci opiera się głownie na ich uspokajaniu, gdyż uważa się, że jest ono odruchem bezwarunkowym, jak ssanie czy płacz. 

Przedstawiam Wam kilka sprawdzonych przeze mnie propozycji przyspieszających zasypianie dziecka:

  • ciasne owinięcie w kokon z rękoma ułożonymi wzdłuż ciała lub
  • ułożenie dziecka w kokon i delikatne poruszanie nim,
  • huśtanie i kołysanie;
  • ssanie, np. smoczka
  • działanie dźwiękiem takim, który szczególnie uspakaja jest wypowiadanie głosek : szzzzzzz , możemy również zakupić do pomocy Misia Szumisia, lub w ostateczności włączyć suszarkę do włosów.

Moje dzieci są najszczęśliwsze kiedy usypiają z rodzicami. Gabi rozmawia z tatą omawiając cały miniony dzień, Kacper wtulony we mnie pada zwyczajnie przy piersi. A kiedy nas nie ma, wzorowo zastępuje nas babcia, której będziemy za to oraz jeszcze milion innych rzeczy wdzięczni do końca życia.   

Pościel : hm home 

Poduszka w kropki : ikea

Poduszka chmurka : Sylwia szyte miłością

Pled : Sroka białoboka 

Czy istnieją metody ułatwiające usypianie dzieci?

 

by Magda Korzeniowska



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *