Kalosze dobre nie tylko na jesień

Kalosze dobre nie tylko na jesień

Przed nami ostatni weekend wakacji, a co za tym idzie, pewnie większość z nas spędzi ten czas na zakupach. Plecaki, piórniki i zeszyty kupiliście już pewnie wcześniej. Dlatego przypominam Wam o garderobianym must have czyli o ……kaloszach. Kalosze dobre nie tylko na jesień. Dla mnie muszą być w gotowości przez cały rok. I domyślam się, że być może zakupy odzieżowe zastawiliście sobie na sam koniec to  mimo wszystko pamiętajcie, że wyprawka szkolno-przedszkolna to również odpowiednia garderoba.  

Pierwsze kalosze kupiliśmy Gabrysi kiedy miała niespełna 14 miesięcy. Właśnie na jesień. Bo tak jakoś człowiekowi w głowie się układa, że jak jesień to deszcz, a jak deszcz to kalosze. I mimo iż tamtej jesieni bardzo deszczowo nie było, kalosze przydały się wielokrotnie. Kiedyś dawno temu, kalosze kojarzyły się głownie z ciężką pracą robotniczą, zakładano je gdy szło się w pole albo do pracy przy zwierzętach rolnych. Niekiedy noszono je w wojsku. Dzisiaj kalosze wyznaczają swego rodzaju trendy w modzie. Niejednokrotnie są uzupełnieniem wielu stylizacji. Na rynku mamy dostępnych kilkadziesiąt firm produkujących kilkaset modeli i pełnej gamie kolorystycznej. Czy to nie szaleństwo? Kalosze dla dziecka na pół sezonu za 300 zł ? No ale każdy ma inne potrzeby, dlatego rynek dba o każdego klienta. 

Kiedy Gabi była mała kupowaliśmy jej kalosze tzw. „piankowe”. Były one oczywiście nieprzemakalne, ale dodatkowo też bardzo lekkie co ułatwiało chodzenie małym stópkom. Wraz z wiekiem zmieniały się również upodobania. Z lekkich piankowych szarych krokodyli przeskoczyliśmy na czarno różowe typowe „gumiaki”. I jedne i drugie w pełni nas satysfakcjonowały. Ale na pierwszy zakup zdecydowanie polecam piankowe.

Mimo iż nie inwestujemy w kalosze z najwyższej półki cenowej, staram się wybierać te które wyglądają dobrze i są solidnie wykonane. Zawsze je wącham i sprawdzam czy guma nie śmierdzi. Prawdę mówiąc …kalosze zawsze kupujemy w sieciówkach.  I właśnie dzisiaj chce Wam pokazać kalosze, które Gabi wybrała sobie na nadchodzący sezon. Kalosze kupione w lipcu na wyprzedaży. Zamiast 80 zł  zapłaciliśmy 30 zł. I tu właśnie drodzy rodzice zachęcam Was, aby korzystać z takich okazji jeśli na takie natraficie. Uwierzcie mi na słowo, że kalosz to but który możecie zakładać dzieciom przez cały rok. Oczywiście nie mam na myśli tu syberyjskich mrozów. Ale kiedy zimą mamy prawdziwą złotą jesień, założone na ciepłą skarpetkę czy podkolanówkę będą idealnie izolowały ciepło stóp. Latem i wiosną też się przydają, Zawsze wiosną kiedy pada ciepły deszcz, Gabi ma niesamowitą radochę kiedy pod parasolem biega w kaloszach po kałużach. A latem? Chociażby na wieczorne spacery po plaży będą niezastąpione.

W tym poście chciałam Wam pokazać, że kalosze kupione za 30 zł też mogą świetnie się prezentować i być dodatkiem do wielu stylizacji. 

Jestem pewna, że osłodzą nam również szaro-bure jesienne dni. 

Kalosze dobre nie tylko na jesień

Kalosze dobre nie tylko na jesień

Kalosze dobre nie tylko na jesień

Kalosze dobre nie tylko na jesień

Kalosze dobre nie tylko na jesień

Kalosze dobre nie tylko na jesień

 Gabrysia :

Kalosze : H&M

Sukienka : H&M

Podkolanówki : Reserved 

Kosz : Netto

A Wasze dzieci lubią nosić kalosze? Macie jakieś swoje ulubione marki i modele?

by Magda Korzeniowska



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *