Koochi Pushmatic Brooklyn Am – RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am – RECENZJA

Jako podwójna mama, w swojej karierze miałam okazję przetestować już kilka wózków. Były to dwa wózki głębokie oraz pięć wózków spacerowych. Tym ostatnim miałam okazję jeździć, a właściwie to wozić małego bambuszka przez okres 10 dni w ramach testowania. Była to spacerówka firmy koochi a dokładniej Koochi Pushmatic Brooklyn Am.

Jest to brytyjska firma, która swoje produkty na polski rynek wprowadziła całkiem niedawno. Dla wielu rodziców to prawdziwa nowość, zwłaszcza w zakresie designu. Zatem jeśli lubisz wyróżniać się z tłumu ten wózek jest idealny dla Ciebie. Ale oczywiście oprócz designu, ciekawych printów oraz zestawień kolorystycznych wózek posiada szereg innych zalet. 

ZALETY :

  1. Zacznę od tego,że jest to wózek tzw. trójkołowiec. Nigdy takim, nie jeździłam i moje nastawienie było sceptyczne. I tu miła niespodzianka. Nie czuć żadnej różnicy. Wózek prowadzi się bardzo lekko, a to z pewnością ułatwiają przednie obrotowe koła. Nie ma problemów przy podbijaniu. 
  2. Waga wózka to kolejny jego atut. Waży niecałe 7 kilogramów co było dla mnie sporym zaskoczeniem. Mimo swojej wagi jest bardzo solidnie wykonany.
  3. Składanie i rozkładanie wózka zajmuje kilkanaście sekund. Można to zrobić jedną ręką. Dla mnie to ogromny plus, ponieważ bardzo szybko się irytuję kiedy mechanizmy robią swoje a ja swoje. Po złożeniu bez problemu zmieści się nawet w małym bagażniku dzięki kompaktowym wymiarom (106cm/31cm/29cm)
  4. Oparcie to kolejne bardzo mądre rozwiązanie. Jako,że wózek może służyć dziecku już od urodzenia,  oparcie rozkłada się całkowicie na płasko, ale oprócz tego reguluje się na dowolnym dogodnym dla nas i dziecka poziomie. Większość wózków ma możliwość regulacji oparcia w trzech poziomach ( siedząca, półleżąca oraz leżąca ), pushmatic możesz regulować tak jak jest wygodnie Twojemu dziecku.
  5. Regulowany podnóżek jest niezbędny kiedy nasze dziecko zaśnie. Jest mu wtedy zdecydowanie wygodniej. Ja wożąc mojego niespełna półrocznego synka podnosiłam go do góry tworząc w ten sposób pewnego rodzaju barierę.
  6. Kosz na zakupy to bardzo ważny element dla każdej mamy. Jak na wózek tak niewielki gabarytowo kosz jest imponujący. Zmieścisz w nim wszystkie niezbędne gadżety.
  7. Moją uwagę zwróciła rączka wózka, na której zamontowana jest jakby nakładka w której idealnie mieści się dłoń. To pozwala bardzo precyzyjnie operować wózkiem jedną ręką. Jest to super udogodnienie zwłaszcza dla mam które drugą ręką muszą trzymać drugie dziecko np. przechodząc przez ulicę, lub dla mam lubiących trzymać kubek z kawą czy telefon komórkowy.
  8. Bardzo pomysłowym rozwiązaniem jest również możliwość podwinięcia części materiału za oparciem, robiąc w ten sposób przepływ powietrza , który idealnie sprawdzi się podczas letnich upałów. 
  9. Śpiworek dołączony do zestawu zyskuje również moje uznanie. Po pierwsze jest z tej samej rodziny kolorystycznej, po drugie jest bardzo milutki ( wykonany z polaru) i po trzecie jest dość duży. Idealnie pasuje do całości. Odpowiedni na jesień i zimę oraz na wczesną wiosnę.

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

 Żeby nie było zbyt kolorowo znalazły się też rzeczy, które dla mnie okazały się nieco niewygodnymi. Mam tu na myśli :

  1. Wysokość rączki na poziomie 107 cm oraz brak możliwości jej regulowania to dla wysokich rodziców ( takich jak ja ) lekki dyskomfort. Myślę,że jest to coś kosztem czegoś. Czyli gdyby rączka była regulowana, zapewne jego waga byłaby zdecydowanie większa.
  2. Budka wózka jest dość obszerna, ale kiedy dziecko leży zupełnie na płasko jest niewystarczająca aby osłonić je przed np. słońcem. Według mnie odległość budy od siedziska jest zbyt odległa. Byłoby miło, gdyby w zestawie była dołączona parasolka przeciwsłoneczna.
  3. Siedzisko ustawione przodem do kierunku jazdy jest doskonałym rozwiązaniem dla dzieci nieco starszych niż bambuszek. Miałam wrażenie, że momentami oboje tęskniliśmy za swoim widokiem. Może wynikało to z przyzwyczajenia do swojego wózka, ale Kacper ciągle patrzył do góry i szukał mamy. Nie ukrywam, że też wolę mieć go na widoku. Podczas testowania pomagało mi okienko umiejscowione w budce. Mogłam go dzięki temu podglądać.

W zestawie znajdziemy:

  • Rama wózka z siedziskiem
  • Mięciutki polarowy śpiworek
  • Nakładki na szelki
  • Zagłówek
  • słonka przeciwdeszczowa i mała torba
  • 4 LETNIA GWARANCJA 
  •  Waga: 7.0 kg
  • Wymiary rozłożonego wózka: 107cm x 84cm x 47cm
  • Wysokość rączki: 107cm
  • Wymiary złożonego wózka: 106cm x 31cm x 29cm

Podsumowanie:

Wózek Koochi Pushmatic Brooklyn Am. jest nie tylko wózkiem miejskim, ale również sprawdza się na leśnych ścieżkach. Bardzo łatwo się go prowadzi również jedną ręką. Jest bardzo lekki, co jest sporym udogodnieniem dla wszystkich rodziców. Jest również objęty 4 letnią gwarancją producenta. No i przede wszystkim jest niespotykany na polskich ulicach. Jeśli więc szukasz  wózka bardzo oryginalnego cechującego się wysoką jakością wykonania mogącego służyć Twojemu dziecku od urodzenia aż do momentu kiedy osiągnie wagę 15 kilogramów to Koochi Pushmatic Brooklyn Am jest właśnie dla Ciebie.

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

DSCN3943

Koochi Pushmatic Brooklyn Am - RECENZJA

 

by Magda Korzeniowska



3 thoughts on “Koochi Pushmatic Brooklyn Am – RECENZJA”

  • Proszę powiedzieć od jakiego czasu pani jeździła z maleństwem w tym wózku tzn. od którego miesiąca życia i czy czuła pani się pewnie prowadząc wózek z niemowlęciem. Moj Okruszek ma teraz półtora miesiąca i myślałam żeby go wcześniej niż po szóstym miesiącu do spacerówki rozkładanej na płasko na tzw ktotkie spacery.na dluzsze nadal by jeździł w gondoli

    • Myślę,że spokojnie półroczne maleństwo można wozić na płasko w tego typu spacerówkach pamiętając jednak o wszystkich aspektach bezpieczeństwa, bardzo ważne jest aby zapinać pasy. Jeśli chodzi o półtoramiesięcznego maluszka to zdecydowanie odradzam. Taki okruszek będzie czuł się bezpieczniej w gondoli a już z pewnością widząc Panią w zasięgu swojego wzroku. Jeśli mogę pozwolić sobie na radę to proszę mi uwierzyć, że bardzo szybko zatęskni Pani za gondola a maluszek zdąży nacieszyć się tzw. „parasolkami” Pozdrawiam serdecznie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *