Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze.

 Z pewnością każdy z Was podczas urządzania mieszkania ma pomysł na aranżację tego jednego ulubionego pomieszczenia, które traktuje bardziej emocjonalnie od pozostałych. W moim przypadku była to kuchnia. Już od pierwszej chwili, kiedy zobaczyłam to mieszkanie w przedwojennej kamienicy, wiedziałam dokładnie jak ona ma wyglądać. I to w cale nie chodziło o to, że ma być idealna, ale ma odzwierciedlać duszę ludzi, którzy spędzają w niej czas. Wszystko ma wyglądać tak jak sobie wymarzyliśmy, działać tak jak tego potrzebujemy, ale przede wszystkim każdego dnia ma nas wprawiać w doskonały nastrój. To zdecydowanie kuchnia w osobistym charakterze. To kuchnia moich marzeń.

Otwarta, ciepła, spokojna i przyjazna. Czuć w niej zapach świeżo parzonej kawy, słychać głośny śmiech dzieci. W nieokreślonym stylu. Trochę w niej Prowansji, trochę trąci o Skandynawię, ale pojawiają się w niej również elementy vintage, kojarzące się z klimatem wiejskim. Ponieważ tradycja jest dla mnie niezwykle ważna, zależało mi, aby w kuchni znalazły się przedmioty należące do moich bliskich, do moich ukochanych babć.  Lubię łączyć stare z nowym, aby styl naszego mieszkania pasował do tej starej kamienicy.

Kuchnia w osobistym charakterze.

Oprócz prostoty, funkcjonalności oraz indywidualnego stylu, zależało mi aby zachować w niej korzenie miejsca w którym mieszkamy. Jak widzicie na zdjęciu w pierwotnej wersji kuchni była tzw. skrytka. Początkowo, mąż chciał ją zlikwidować na rzecz większej ilości szafek, ale po krótkim namyśle doszliśmy do wniosku, że ta skrytka z pewnością bardziej nam się przyda, a poza tym będzie historycznym, starodawnym elementem który w pełni będzie kompatybilny z resztą. Dziś bardzo się cieszę z podjętej decyzji, ponieważ każdego dnia jest przez nas użytkowana i nie zamieniłabym jej na najlepszą szafę.

Kuchnia w osobistym charakterze.

Zanim dokonaliśmy ostatecznego wyboru frontów oraz rozmieszczenia szafek, wiadomym było, że w kuchni musi znaleźć się stół – symbol ogniska domowego, które jest dla mnie bardzo ważne. A ponieważ spędzamy w niej dużo czasu, chciałam, aby to właśnie było nasze miejsce. Możliwość posiadania stołu w zamkniętej kuchni, ani trochę nas nie ogranicza, a wręcz przeciwnie pozwala na wspólne przygotowywanie posiłków. To miejsce stworzone zarówno dla dzieci jak i rodziców. Tutaj każdego dnia zasiadamy do wspólnych posiłków, ale również razem rysujemy, malujemy farbami a za kilka dni będziemy robić pierniczki. Stół dla mnie to najważniejszy mebel w domu, który potrafi scalić całą rodzinę. Zgromadzić wszystkich w jednym miejscu. Nasz stół nie jest pierwszej nowości, kupiliśmy go w Ikea jakieś 8-9 lat temu i mamy do niego wielki sentyment. Jeśli przyjdzie czas, wymienimy go na „nowszy model”. Póki co nowsze są krzesła, choć w połączeniu z odnowionym krzesłem po babci oraz dziecięcym hokerem tworzą mieszankę zapewniającą nieformalną atmosferę.  

Kuchnia w osobistym charakterze.

W naszej kuchni oprócz tego wszystkiego, co wymieniłam Wam wcześniej bardzo kluczową rolę odgrywa również, a może i przede wszystkim kolor ! Pudrowy róż, który sprawia, że kuchnia staje się bardzo kobieca. Pojawia się on w kilku dodatkach, ale bardzo charakterystycznych, przez co zwraca na siebie sporą uwagę. Postawiłam na róż, ponieważ jest to kolor bardzo ciepły, pobudza organizm, przyciąga sympatię oraz sprzyja czerpaniu przyjemności z dobrej zabawy. Róż jest też dobrym kolorem, do ukojenia nerwów oraz wyciszenia, dlatego nie mogło go zabraknąć w mojej wymarzonej kuchni. Ten kolor całkowicie odzwierciedla też moją duszę.

Barwą różową zdecydowaliśmy się przemalować ciemnozielone drzwi od skrytki oraz białe krzesło po babci. Aby uzyskać taki efekt użyliśmy do tego emalii  Beckers z serii Designer Universal w kolorze Candy Pink .

Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze.


Tego samego koloru użyliśmy również na jedną ze ścian, aby wraz z drzwiami i krzesłem tworzyły całość. Do malowania ścian użyliśmy farby Beckers Designer Colour w kolorze Candy Pink, ale delikatnie ją”rozmyliśmy” w celu uzyskania delikatniejszego efektu. Do tego eksperymentu dodaliśmy inna farbę marki Beckers Designer Colour, w kolorze Sailboat, ponieważ ona znajduje się na całej powierzchni kuchni. Kolor Sailboat z serii Designer Colour to doskonała alternatywa, dla osób które lubią jasne barwy, ale nie chcą malować ścian na kolor biały. Są to tak zwane kolory off white, które powstały poprzez dodanie do bieli odrobimy innego koloru. Osobiście jestem  ich wielką zwolenniczką. Są one bardzo delikatne, pastelowe, ale nie czysto białe. Są doskonałą bazą do urządzenia każdego wnętrza. Jasne ściany i sufit dają poczucie przestronności, oraz powodują, że pomieszczenie wydaje się większe. Z łatwością możemy łączyć je z innymi kolorami, bez obawy źle dobranych połączeń kolorystycznych. Odcienie off white są zawsze modne, a na ich tle większość przedmiotów się pięknie eksponuje. Pamiętajcie tylko, że występują one w szerokiej gamie odcieni- od zimnych wpadających w błękit po ciepłe przechodzące w żółty.

Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze. Kuchnia w osobistym charakterze.


             No i na zakończenie powiem Wam kilka słów na temat frontów szafek oraz dodatków. Nasza kuchnia w całości została kupiona w IKEA, ponieważ nie wyobrażałam sobie innej firmy. Od lat jestem wierną ich fanką. W Ikea podoba mi się nie tylko design, ale funkcjonalność i ponadczasowość produktów. Jeszcze nigdy na niczym się nie zawiodłam. Uważam też, że kuchnia z „sieciówki” wcale nie musi być „oklepana” i mam nadzieję, że jestem tego dobrym przykładem. Początkowo kuchnia miała być w kolorze szarym,  ale uznaliśmy że w połączeniu z różem może być zbyt kolorowo, tak więc koncepcja zmieniła się natychmiastowo. Wybraliśmy fronty HITTARP, które są w kolorze budyniowym i świetnie się komponują z kolorem ścian. Dobraliśmy do nich czarne uchwyty, ponieważ reszta dodatków też jest w tym kolorze.

Lampy, okap, kran oraz szyny na akcesoria stanowią swego rodzaju kontrast dla różu. Dodatkowo zadbaliśmy o rośliny oraz zioła, które moim zdaniem pięknie ubierają każdą kuchnię. Blat jest imitacją ciemnego dębu, i pomimo moich obaw całkiem nieźle się wkomponował. Obawiałam się, że będzie za ciemny ale bardzo dobrze pasuje do gresu podłogowego. Na ścianie widzicie klasyczną płytkę cegiełkę Tamoe od Ceramika Paradyż.

Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze.

My naszą kuchnię sobie wymarzyliśmy, bez pomocy projektantów, co uważamy za dodatkowy sukces. Jest nasza, w naszym stylu i w osobistym charakterze. Jeśli masz jakieś pytania, napisz proszę w komentarzu, z pewnością na każde odpowiem. Jeśli masz dla nas jakieś sugestie podziel się tym proszę, no i koniecznie czekam na Wasze reakcje na temat naszego mieszkania. Możecie nas śledzić pod #bambuszkowem .

Kuchnia w osobistym charakterze.

Kuchnia w osobistym charakterze.

by Magda Korzeniowska



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *