Jak łączę przyjemne z pożytycznym i łapię jesienną równowagę

Jak łączę przyjemne z pożytycznym i łapię jesienną równowagę

W dzisiejszych czasach połączenie przyjemnego z pożytecznym to nie lada wyzwania dla większości z nas. Kiedy każdy skoncentrowany jest na pracy, budowaniu kariery, albo na dzieciach i domowych obowiązkach bardzo często zapominany o sobie. O tym jak ważne jest, aby znaleźć trochę czasu tylko dla siebie. Mnie ostatnio chyba się udało przewartościować kilka spraw, dlatego mogę Wam powiedzieć: Jak łączę przyjemne z pożytecznym i łapię jesienną równowagę. 

Podobnie jak większość z Was jestem „mamą pracującą” na dwie zmiany z grafikiem dopasowanym do pracy męża co dodatkowo obciąża nasze życie prywatne oraz ogranicza czas wolny. Niestety nie mogę pozwolić sobie na częste „ucieczki z domu” a nie mam sumienia prosić o pomoc rodziców, ponieważ oni już wystarczająco pomagają nam przy dzieciach.

Kiedyś myślałam, że najlepiej odpoczywa się poza domem, najlepiej bez dzieci i z mężem w tle. Dziś już wiem, a właściwie to nauczyłam się tego, że spokój ducha osiągam wtedy kiedy w rodzinie jest harmonia i wszystko w miarę poukładane a do szczęścia potrzeba tak niewiele.  Potrafię zadowolić się totalną ciszą przy filiżance kawy, albo relaksem z książką w ulubionej sypialni. Potrafię stworzyć sobie odpowiedni nastrój do tego, aby jesienną chandrę zamienić w jesienną równowagę. To naprawdę jest bardzo proste! I kosztuje tak niewiele. W moim przypadku, po całym dniu pracy pomaga muzyka, albo totalna cisza. Kiedy pozwalam sobie na dłuższą chwilę w wannie najczęściej nakładam maseczkę, zakładam słuchawki na uszy i wyłączam głowę. Nawet nie wiecie jaki to jest relaks zarówno dla duszy jak i ciała. I najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że dzieci śpią w swoim pokoju, mąż nadrabia seriale na platformie, a ja wiem, że w tym momencie mogę pozwolić sobie na wszystko.

Kochani nie dajcie się zwariować i znajdźcie chociaż 5 -10 minut dziennie, aby zrobić coś dla siebie. To nie zawsze musi być wieczorny relaks, to może być kawa z przyjaciółką, wypad do sklepu albo drzemka z dzieckiem. Na szczeęscie każdy z nas jest inny, i inaczej organizuje sobie przyjemności. Najważniejsze to być szczęśliwym, spełnionym i uśmiechniętym każdego dnia. I tego właśnie Wam życzę :)

 

Magda Korzeniowska

Jak łączę przyjemne z pożytycznym i łapię jesienną równowagę

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *