Przesądy i zabobony ciążowe

Przesądy i zabobony ciążowe

Dokładnie rok temu o tej porze, kończyłam szykować wyprawkę dla swojego syna. A ponieważ okres ciąży i związane z nią liczne przygotowania były dla mnie bardzo przyjemne oraz obfitowały w różne ciekawe momenty postanowiłam wrócić wspomnieniami do tego okresu i podzielić się tym z Wami. Pamiętacie początki swojej ciąży? Moment w którym poznałyście płeć swojego maluszka? A może dużo wcześniej spekulowałyście na ten temat? Przesądy i zabobony ciążowe. To dzisiejszy temat. Wierzycie w nie? Macie jakieś swoje porzekadła, które w praktyce się potwierdziły? Zapraszam do lektury. 

Bardzo często wśród koleżanek i przyszłych mam poruszamy tematy związane z przesądami ciążowymi. Każda z nas opowiada swoje historie. Zawsze je porównujemy i doszukujemy się podobieństwa. Najczęściej spekulujemy na temat płci oraz tego, czy mamy na nią jakiś wpływ. Jesteście ciekawi jakie przesądy przygotowałam dla Was?  Przeczytajcie i podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami. A może znasz jeszcze inne o których ja zapomniałam? 

Chłopiec czy dziewczynka?

  1. Jeśli kobieta w ciąży wygląda pięknie, to urodzi chłopca, a jeśli niekorzystnie – dziewczynkę
    Twierdzono, że córka odbiera mamie urodę, a syn dodaje jej blasku. Najczęściej tezy te były wysnuwane poprzez znamiona czy plamki na twarzy. Dzisiaj wiemy, że jest to efekt hormonów, które u jednych pań mogą powodować zmiany skórne, a u innych nie. 
  2. Jeśli brzuch jest okrągły lub opadnięty będzie dziewczynka, a jeśli spiczasty – chłopiec
    Tak naprawdę płeć dziecka przed jego narodzeniem możemy poznać podczas badania USG jeśli odpowiednio się ułoży. Ten zabobon w moim przypadku się potwierdził. W ciąży z córką miałam brzuch duży, ale również przytyłam w pupie, biodrach i ramionach. W ciąży z synem miałam brzuch ogromny i spiczasty. W obu ciążach wyglądałam zupełnie inaczej.
  3. Jeśli masz apetyt na nabiał urodzisz dziewczynkę, jeśli w ciąży zajadasz się słonymi konkretami urodzisz chłopca.                                                                                                                                               W latach 80-tych zostały przeprowadzone badania, w których prof. Lorrain udowadniał tezę, że sposób odżywiania ma znaczny wpływ na płeć dziecka. Wg niego dieta na chłopca jest bogata w potas i sód, a jeśli marzysz o córeczce powinnaś spożywać produkty zawierające dużo wapnia oraz magnezu. To też się u mnie sprawdziło. W ciąży z córką ciągle jadłam kaszkę manną, ryż na mleku z cynamonem oraz różnego rodzaju kluseczki. Z synem dużo owoców i warzyw. Pomidory i banany zawsze musiały być w zapasie. 
  4. Jeśli stosunek seksualny kończy się orgazmem będzie chłopiec, jeśli nie dziewczynka.        Skąd taka teoria? Środowisko pochwy jest kwaśne a orgazm zmienia je na zasadowe, które bardziej sprzyja plemnikom męskim. W środowisku kwaśnym mogą przeżyć jedynie plemniki żeńskie i zapewnienie takiego środowiska w pochwie po stosunku zwiększa szanse na  poczęcie córeczki. Warto wiedzieć, że okolice położone bliżej wejścia do pochwy są bardziej kwaśne niż te miejsca w pobliżu szyjki macicy. Jeśli rodzice zastanawiają się, jak począć dziewczynkę, powinni pamiętać, że penetracja nie powinna być zbyt głęboka, aby stworzyć bardziej sprzyjające warunki dla plemników żeńskich.Zgodnie z prezentowaną teorią, jeśli w czasie stosunku podczas którego doszło do zapłodnienia kobieta ma orgazm to zwiększa prawdopodobieństwo urodzenia syna.
  5. Jeśli masz mdłości urodzisz dziewczynkę, jeśli nie będzie syn.                                                      Wśród mam chyba najczęściej poruszany temat. U mnie się sprawdziło. A u Ciebie?
  6. Ciążowa zgaga zwiastuje syna, jej brak córkę.                                                                                       Nie wiem z czego to wynika, ale zanim zaszłam w ciąże z Kacperkiem nigdy wcześniej nie miałam zgagi, dopiero w ciąży poznałam jej smak. Na szczęście tylko kilka razy.

Inne ciekawe zabobony 

  1. Owinięcie główki dziecka pępowiną…według starych porzekadeł może grozić dzieciom, których mamy w czasie ciąży noszą na szyi apaszki, łańcuszki czy innego rodzaju wisiorki. Mówiono również, że kobieta w ciąży nie powinna przechodzić pod sznurkiem to wieszania prania z tego samego powodu. 
  2. Znamiona u dzieci mogą pojawić się wtedy, kiedy przyszła mama się oparzy lub czegoś przestraszy i w tym momencie dotknie swojego ciała. Myślę, że jest to bzdura, ponieważ znamiona na ciele spowodowane są nieregularną pigmentacją oraz czynnikami genetycznymi.
  3. Jeśli kobieta w ciąży martwi się, to dziecko będzie leworęczne
    Lęki i zmartwienia mogą powodować niestrawność, bóle głowy czy bezsenność, ale nigdy leworęczności u dzieci. Preferencje co do tego, która ręka jest sprawniejsza, kształtują się bardzo wcześnie bo w 10. tygodniu życia płodowego.
  4. Zanim dziecko się nie urodzi, nie wolno mu niczego kupować (ubranek, łóżeczka), bo to przyniesie nieszczęście.
    Dawniej kobiety dmuchały na zimne, ponieważ mało wiedziały na temat zdrowia nienarodzonego dziecka. Dzisiaj kobiety podchodzą do tego bardziej racjonalnie, oraz mają do dyspozycji lekarza, który w razie takiej potrzeby rozwieje ich wszystkie wątpliwości. 
  5. Ciężarnej nie wolno patrzeć na ludzi nieurodziwych, bo dziecko będzie nieładne. Ta sama zasada dotyczy… osób o innym kolorze skóry!
    W zamierzchłych czasach może i ktoś uwierzył w takie tłumaczenia niewiernej żony… Ale dzisiaj wiemy, że uroda maluszka i jego cechy fizyczne  – nie mówiąc już o rasie! – to wszystko jest uwarunkowane genetycznie.
  6. W ciąży nie wolno obcinać ani farbować włosów
    Po strzyżeniu dziecko rzekomo ma mieć „krótki rozum”, a po farbowaniu ma urodzić się rude. Jedno i drugie robiłam w ciąży i dzieci rudych, ani niemądrych nie mam. Jedyne no co trzeba uważać to przy ewentualnym farbowaniu zwrócić uwagę na podrażnienia oraz ewentualne uczulenia. 

No i jak podoba Wam się taki zestaw? Przesądów związanych z ciążą jest mnóstwo, a powtarzane wiele razy, mogą zasiać niepokój w głowie przyszłej mamy. Jak dla mnie wynikały one z niewiedzy oraz braku opieki medycznej. Dlatego dzisiaj kochane przyszłe mamy traktujmy je z przymrużeniem oka. 

by Magda Korzeniowska



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *