TULA jak dobrze, że Cię mamy

TULA jak dobrze, że Cię mamy

Od ostatniego wpisu na temat tuli minęło już ponad pół roku, a ja nie raz miałam ochotę wykrzyczeć światu : TULA jak dobrze, że Cię mamy. W sumie to nadal tak mam,…no dobra przyznam się, że ostatnio nawet to zrobiłam…tak tak, ale na pustej plaży na Kaszubach wszystko może się wydarzyć. Bo wiecie co?… Zwyczajnie ją uwielbiam, i traktuję jak must have wyprawki noworodkowej. Polecam i będę polecać już zawsze wszystkim obecnym i przyszłym rodzicom. 

O tym jak pokochałam nosidełko Tula oraz dlaczego tak namiętnie je wszystkim polecam możesz przeczytać w poprzednim artykule. W związku z czym nie będę po raz kolejny szczegółowo opisywać jej zastosowań oraz wszystkich zalet. W tym wpisie chcę Wam pokazać, oraz przekonać wszystkich rodziców, którzy nie dowierzają, że to nosidło to nie tylko wygoda nasza i dziecka, ale przede wszystkim to styl życia, na który świadomie powinien zdecydować się każdy rodzic. 

TULA jak dobrze, że Cię mamy

Powiem Wam szczerze, że jak tylko sezon letni dobiegł końca, a właściwie nastała już jesienna pora byłam nieco sceptycznie nastawiona do tego typu „transportu dziecka”. Myślałam sobie : No i po co mi ta Tula była? Przyszła jesień, dziecku zimno będzie i bez sensu to wszystko. Na wiosnę pewnie z niej wyrośnie i tyle po Tuli. Oczywiście bardzo szybko sama wyprowadziłam się z błędu i mojego pesymistycznego myślenia. Jesienne spacery okazały się bardzo przyjemne, a wbrew temu co myślałam, okazało się że w duecie jest nam zdecydowanie cieplej. Tula jest tak bardzo instynktowna w kwestii wszelkich regulacji, że spokojnie dziecko ubrane w kombinezon możesz zabrać na długi spacer. Tobie również będzie wygodnie jeśli założysz nosidło na ciepłą kurtkę. A jeśli należysz do tychrodziców bardziej wymagających i ceniących swobodę ruchu ponad wszystko to polecam specjalne kurki tzw. parki w wersji damskiej lub męskiej od LennyLamb

Ubiegły sezon jesienno – zimowy upłynął nam miło i sympatycznie. Nosidło towarzyszyło nam w trudach dnia codziennego. Było ze mną wszędzie. Na spacerach po lesie, podczas szybkich zakupów w supermarkecie a nawet wtedy kiedy gotowałam pomidorówkę. Właśnie wtedy Kacper pierwszy raz uciął sobie drzemkę na moich plecach. Boże jaka to niesamowita wygoda i ten luz psychiczny, że moje ciężko ząbkujące dziecko mam spokojne przy sobie i jeszcze mogę przyrządzić coś do jedzenia. Wiem, że może się to wydawać śmieszne, ale niestety taka bywała moja rzeczywistość. Pisząc te wszystkie moje spostrzeżenia skupiam się na nosidle ergonomicznym, ponieważ z chustą nie miałam nigdy styczności  (bardzo tego żałuję), ale jestem prawie pewna, że spełnia ona swoje zadanie już od pierwszych dni życia.  Dowodem na to są opinie innych zaprzyjaźnionych mi mam oraz wpisy na koleżeńskich blogach.

TULA jak dobrze, że Cię mamy    TULA jak dobrze, że Cię mamy

Dziś Kacper ma skończone 18 miesięcy, waży ok 12 kilogramów i cudownie się go nosi. Dajemy spokojnie radę mając go usadowionego z przodu ( a wierzcie mi, że miałam sporo obaw, że szybko wskoczy nam na plecy). Ta pozycja jest ciągle dla niego bardzo wygodna. Przytula się i czuje bezpiecznie. Dla nas rodziców to też cudowne momenty, którymi naprzemiennie napawamy się spacerując z naszym synem. Pozwolę sobie również na małą analizę w kwestii ceny. Wiem, że wydatek rzędu 450 zł przy całej wyprawce jaką musimy przygotować dla maluszka to kojne obciążenie dla większości z nas. Wiem i doskonale to rozumiem, ale tak naprawdę przeliczając to na długoterminowe użytkowanie to koszt zaledwie kilkunastu złotych miesięcznie. Tula może być również doskonałym prezentem na babyshower, chrzciny czy właśnie narodziny dziecka. Kiedy złoży się na to kilka osób koszt nie będzie wygórowany a prezent z pewnością bardzo trafiony. Pamiętajcie również, że nosidło możecie później sprzedać niewiele na nim tracąc.

 

Dlatego drogi rodzicu ….nie zastanawiaj się ani chwili, i zmień styl  życia razem z TULĄ

TULA jak dobrze, że Cię mamy    TULA jak dobrze, że Cię mamy

Nosidło : TULA 

Mama : Bluza NAOKO

Tata :  Bluza 4F 

Kacper : Kurtka i Czapka H&M

by Magda Korzeniowska

 



2 thoughts on “TULA jak dobrze, że Cię mamy”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *